Pierwsze spotkanie z cyklu BESTIA W ZIOŁACH p.t. Czego boją się smoki?

Czego boją się smoki?

Poszukując odpowiedzi na to pytanie będące tytułem  pierwszych warsztatów iluminatorskich z cyklu Bestia w ziołach, zastanówmy się nad cechami charakteryzującymi smoka.

Jak wygląda smok? Jakie przymioty można mu przypisać?

Widząc przedstawienie jaszczurowatego monstrum nasza wyobraźnia i fantazja podsuwa nam wizję stworzoną na podstawie licznych legend, podań jak i żywotów świętych i od razu klasyfikuje je jako smoka. Nie mamy wątpliwości jak smok wygląda.

Od czasów średniowiecznych, w licznych przedstawieniach i opisach zachodnioeuropejskiego dziedzictwa, smok to monstrum uskrzydlone, łuskowate, najczęściej o gadziej lub wilczej głowie, szponiastych łapach. Zdarza się, że zionie ogniem. Utożsamiamy go z gadami, może nawet blisko spokrewnionymi z dinozaurami.

W symbolice chrześcijańskiej smok, jako największy z węży, to symbol ucieleśnienia zła, grzechu i szatana. Chyba najbardziej znanym smoczym przedstawieniem w ikonografii chrześcijańskiej jest smok, który traci życie z rąk świętego Jerzego. Również św. Małgorzata Antiocheńska zgładziła smoka, który od tej pory stał się jej atrybutem.

W mitach i legendach świata zachodniego smoki występowały zwykle jako niebezpieczne i nieprzyjazne istoty. Niewielu śmiałków pomyślnie zakończyło potyczkę ze smokiem. Zwycięstwo było dowodem męstwa i inteligencji bohatera, a jego odwaga i poświęcenie zwykle spotykało się z nagrodą.

Smoki nie przyjaźnią się z innymi zwierzętami i ludźmi. Mają ponadprzeciętny apetyt, który muszą zaspokoić polując na inne zwierzęta lub zjadać ofiary składane przez ludzi.

Zatem, czy w istnienie smoków można wątpić? – zapytam przewrotnie. Na pewno każdy o jakimś słyszał i dobrze wie jaką fizjonomię i usposobienie ma smok.

Czy smoki mogą się czegoś bać?

I tu na chwilę zapada cisza… Przeszukujemy zakamarki swej pamięci. Wydaje się, że niczego się nie boją, chyba, że swego pogromcy…

A może…

  1. Boją się dziewic. Smoki tak się ich boją, że je zjadają.
  2. Boją się muchy. Smoki są tak ogromne, że nie mogą się właściwie niczego bać. To może dlatego boją się muchy.
  3. Może siarki, która jest ich trucizną.

Średniowieczne odpowiedzi znajdujemy m.in. w Fizjologu i licznych Bestiariuszach.

Parafrazując opowieść o gołębiach wg Fizjologa:

Rzecz dzieje się w okolicach Indii. Wiemy ze średniowiecznych encyklopedii, że monstra żyją przeważnie w Indiach lub Etiopii, czyli świecie będącym poza zasięgiem przeciętnego średniowiecznego człowieka z Europy zachodniej. Obecność smoków w tamtych rejonach nie powinna nas zatem dziwić. Smoki w poszukiwaniu przysmaku, którym są dla nich gołębie, udają się pod drzewo peredixion. Roślina ta ma słodkie owoce, które są przysmakiem dla ptaków. Korona drzewa zapewnia skuteczną ochronę przed czyhającym w okolicy łowcą gołębi, czyli naszym smokiem. Dowiadujemy się, że smoki boją się cienia drzewa i unikają go. Gdy cień przesuwa się w prawo, smok skrada się z lewej strony drzewa. Ptaki są bezpieczne, póki są w zasięgu korony lub nawet cienia rośliny. Dlaczego smoki boją się cienia drzewa? Może jest dla nich toksyczny, bo jak podaje Pliniusz Starszy w swej Historii naturalnej istnieją drzewa, które mogą rzucać trujący cień.

Świadomie pozostawiam tę opowieść bez dopełniającego go komentarza. Dopowiem, że cień drzewa peredixion nie jest jedynym postrachem dla smoków…

Zachęcam do lektury:

Fizjologi i Aviarium Średniowieczne traktaty o symbolice zwierząt, przeł. Stanisław Kobielus, Kraków, Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów, 2005;

Czynię to wprowadzenie, by zachęcić Uczestników warsztatów ilumnatorskich do poszukiwania pięknych tematów i świadomej ich realizacji.

Polecam strony:

www.bl.uk/manuscripts

British Library Add MS 11283 Bestiary, XII w.; f.24v

https://digital.bodleian.ox.ac.uk/

Bodleian Library MS. Bodl. 764, Bestiary, XIII w.; f.96r

Bodleian Library MS. Bodl. 912, XIV w.; f.11v

Amatorom bestiariuszy polecam: bestiary.ca

Zachęcam do dyskusji o smokach, ich życiu i bojaźniach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.